1% Wpisz do swojego zeznania podatkowego KRS 0000199423 wpisz cel szczegółowy Ciocia Mariola

 

 

 

 

10 .04 .2010

 
 
1 Maj 2011
Błogosławiony
Jan Paweł  II
 
 
 
 
 
 

Bywa nieraz, że stajemy w obliczu prawd, dla których brakuje słów.

Jan  Paweł  II  

 

 

 

 

 

 

Rodzinny Dom Dziecka

                                   Mariola Dąbrowska

                 Łódź

Przekaż swój 1% KRS 0000199423

    Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej z 9 czerwca 2011 r. Ustawa ta zrewolucjonizowała system wspierania rodziny przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych, pieczy zastępczej oraz postępowania adopcyjnego, jak również zasady finansowania pieczy zastępczej

Preambuła.                        

 „Dla dobra dzieci, które potrzebują szczególnej ochrony i pomocy ze strony dorosłych, środowiska rodzinnego, atmosfery szczęścia, miłości i zrozumienia, w trosce o ich harmonijny rozwój i przyszłą samodzielność życiową, dla zapewnienia ochrony przysługujących im praw i wolności, dla dobra rodziny, która jest podstawową komórką społeczeństwa oraz naturalnym środowiskiem rozwoju, i dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci, w przekonaniu, że skuteczna pomoc dla rodziny przeżywającej trudności w opiekowaniu się i wychowywaniu dzieci oraz skuteczna ochrona dzieci i pomoc dla nich może być osiągnięta przez współpracę wszystkich osób, instytucji i organizacji pracujących z dziećmi i rodzicami                        http://www.jasky.pl/ciociamariola/1251325140.jpg Przekaż  swój 1% KRS 0000199423 Dopisz w PIT WAKACJE dla  dzieci RRD CIOCIA MARIOLA   można tez wpisać w PIT tylko ,, Ciocia Mariola" i  twój  1 %  na pewno trawi do naszej gromadki

 

Zdjęcie użytkownika Ulotne Chwile Jak Motyle.

Rodziny zastępcze. Nagroda pocieszenia dla dzieci czy prawdziwa wygrana?

 
 
 

Miłość, którą dziecko otrzyma od zastępczych rodziców staje się czasem prawdziwą wygraną, a życie w rodzinie zastępczej – zwycięstwem tej miłości nad jej brakiem.

Czy można obdarzyć dzieci miłością w zastępstwie za biologicznych rodziców, od których – z różnych przyczyn – jej zabrakło? Na te pytania odpowiadali pedagodzy i rodziny zastępcze, wśród nich: Kamila, pedagog specjalny, prowadząca specjalistyczną rodzinę zastępczą, opiekunka dziecięca Jolanta i jej mąż Roman, razem prowadzący specjalistyczną rodzinę zastępczą, Zuzanna, pedagog specjalny i siostra zastępcza Ani.

Jakie cechy przydają się w byciu rodzicem zastępczym?

W byciu rodzicem zastępczym przydaje się otwartość na potrzeby i problemy dziecka, empatia i umiejętność poszukiwania przyczyn pojawiających się u niego zachowań, cierpliwość, konsekwencja, umiejętność słuchania, zorganizowanie. Ważne jest okazywanie miłości, aby dziecko czuło się zaakceptowane oraz cierpliwość i troska w wypełnianiu codziennych obowiązków domowych.

Dużą rolę odgrywają wrażliwość i czułość. Wrażliwość potrzebna jest do tego, by umieć dostrzegać i reagować na potrzeby dziecka. Natomiast czułość ze strony dorosłego, w stopniu adekwatnym do relacji z dzieckiem, pozwala na przełamywanie barier i daje szansę dziecku na stworzenie bezpiecznych więzi i zaangażowanie w rodzinie.

Skąd bierze się myśl o zostaniu rodziną zastępczą?

Myśl o zostaniu rodziną zastępczą może mieć źródło w świadomości tego, ile dzieci, wychowujących się poza rodzinami biologicznymi, potrzebuje rodzin, aby móc wzrastać i czerpać wzorce od mamy, taty, aby czuć się ważnym, bezpiecznym, przynależnym, aby mieć warunki do rozwoju. Zdarza się, że myśl o zostaniu rodziną zastępczą uruchamia się po poznaniu sytuacji konkretnego dziecka (np. w reportażu w telewizji, internecie) i chęci pomocy mu.

Czasami rodzicami zastępczymi czyni ludzi sytuacja w rodzinie (rodziny zastępcze spokrewnione – babcie, dziadkowie, ciocie lub starsze rodzeństwo – biorą udział w szkoleniu, aby dziecko, którego rodzicom sąd ograniczył prawa rodzicielskie, nie trafiło do placówki opiekuńczej lub obcej rodziny zastępczej). Innym razem bycie rodziną zastępczą jest tylko etapem do adopcji konkretnego dziecka (o którym wiadomo, że sąd dąży do pozbawienia rodziców biologicznych władzy rodzicielskiej, a wówczas rodzice zastępczy mogą starać się o adopcję przebywającego u nich dziecka).

Myśl o zostaniu rodziną zastępczą może wynikać także z braku możliwości posiadania własnych dzieci lub z otwartości serca i chęci niesienia pomocy pozostawionym dzieciom. Nierzadko myśl ta rodzi się ze słuchania wewnętrznego szeptu, głosu Ducha Świętego.

Jakie trudności można przewidywać decydując się na opiekę zastępczą i jakie problemy mogą zaskoczyć?

Trudności mogą wynikać z zachowania dziecka (zachowania wyniesione z rodziny biologicznej czy „z ulicy”, agresja, bunt, zamknięcie w sobie, destrukcja i autodestrukcja lub trudności wynikające z płodowego zespołu alkoholowego, który często jest udziałem dzieci pochodzących z rodzin patologicznych) i nieumiejętności radzenia sobie z tego typu zachowaniami.

Problemy mogą też wynikać z kontaktów z rodziną biologiczną dziecka (która może mieć z nim kontakt i niejednokrotnie nastawia i buntuje dziecko przeciw rodzicom zastępczym lub składa obietnice bez pokrycia, z czego wynika później rozczarowanie dziecka i jego obniżony nastrój). Mogą się również pojawiać problemy na linii dzieci biologiczne – dzieci przyjęte. Jeżeli rodzina decyduje się na przyjęcie dziecka, powinna mieć świadomość przyjęcia go ze wszystkimi występującymi deficytami, tak zdrowotnymi, jak i typu wychowawczego. Problematyczne mogą okazać się częste wizyty u lekarzy specjalistów.

Trudności związane z zachowaniem mogą powodować brak akceptacji dziecka ze strony rówieśników. Zdarza się, że matka czy ojciec nie są w stanie zaakceptować dziecka, wejść z nim w relację. Niekiedy dziecko zaczyna stwarzać problemy, które przerastają oczekiwania i psychologiczną gotowość rodziców do pełnej opieki i akceptacji.

Trudnością dla przyszłych rodzin zastępczych bywają przygotowania do pełnienia tej funkcji. Składają się na nie początkowe spotkania informacyjne, wywiad środowiskowy, badania psychologiczne, które warunkują pełnienie tej funkcji oraz cykl szkoleniowy trwający zazwyczaj około trzech miesięcy, dzięki któremu kandydaci zapoznają się m.in. z zasadami funkcjonowania rodzin zastępczych, problemami związanymi z opieką zastępczą oraz sposobami radzenia sobie z nimi. Zakres takiego szkolenia obejmuje elementy prawa, pedagogiki, psychologii, profilaktyki uzależnień oraz pomoc i wsparcie udzielane rodzinom zastępczym. Przygotowanie to, choć bywa trudne, pozwala przyszłym rodzinom zastępczym na dogłębną analizę swego wyboru i daje czas na zastanowienie się nad nim.

Co najbardziej raduje, cieszy, daje satysfakcję w byciu rodziną zastępczą?

Obserwowanie jak dziecko wzrasta, jak się rozwija, jak czerpie z rodziny zastępczej wzorce prawidłowych zachowań, jak pokonuje swoje trudności. Radość przynosi to, że dziecko odzyskuje w rodzinie poczucie bezpieczeństwa (np. przestaje się jąkać czy moczyć). Cieszy zaufanie, którym dziecko obdarza rodziców zastępczych, kiedy przychodzi do nich po poradę lub zwierza się ze swoich kłopotów.

Raduje gest przytulania się, nawet gdy zwraca się dziecku uwagę. Po kilku latach sprawowania opieki cieszy narastająca świadomość podjęcia właściwego kroku. Satysfakcję przynosi wykonywana z dzieckiem praca, którą wyraziściej dostrzegają osoby postronne (rodzina, znajomi, sąsiedzi) i bardzo dobra ocena od przybywającego na częste kontrole koordynatora rodzinnego Pieczy Zastępczej i wyższych rangą zwierzchników z Centrum Pomocy Rodzinie. Raduje fakt, że niesie się pomoc i oddaje całego siebie dla drugiej, bezbronnej i niewinnej osoby oraz to, że widzi się radość dziecka, czuje jego wdzięczność i miłość.

                        

     

                          

                                                    

ZOSTAŃ RODZICEM ZASTĘPCZYM

Łodzi jest już 979 rodzin zastępczych, w których wychowuje się prawie 1269 dzieci

Rodzina zastępcza to prawdziwy dom dla dzieci, którymi – z różnych powodów – nie mogą się opiekować rodzice biologiczni, rodzina zastępcza to po prostu szczęśliwa rodzina, w której wychowują się szczęśliwe dzieci. Chcesz podarować dziecku uśmiech? Dołącz do nich, zostań rodzicem zastępczym!

FORMY RODZINNEJ PIECZY ZASTĘPCZEJ

  1. rodzina zastępcza spokrewniona – tworzą ją wyłącznie dziadkowie i rodzeństwo dziecka
  2. rodzina zastępcza niezawodowa – tworzą ją osoby niespokrewnione z dzieckiem oraz krewni nie będący wstępnymi i zstępnymi dziecka (czyli np. ciocie, wujkowie)
  3. rodzina zawodowa, w tym zawodowa pełniąca funkcję pogotowia rodzinnego i zawodowa specjalistyczna - tworzą ją osoby niespokrewnione z dzieckiem. Pogotowie rodzinne zajmuje się dziećmi przez krótki okres czasu tj. od chwili umieszczenia dziecka w rodziniedo momentu wydania postanowienia sądu o jego dalszych losach. Rodziny specjalistyczne opiekują się m.in. dziećmi niepełnosprawnymi. Rodzina specjalistyczna może również sprawować pieczę nad nieletnimi umieszczonymi na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich lub małoletnimi matkami z dziećmi.
  4. rodzinny dom dziecka – tworzą go osoby niespokrewnione z dzieckiem dla nie więcej niż 8 dzieci.

 

 

KTO MOŻE ZOSTAĆ RODZICEM ZASTĘPCZYM?

 

Pełnienie funkcji rodziny zastępczej oraz prowadzenie rodzinnego domu dziecka może być powierzone małżonkom lub osobom niepozostającym w związku małżeńskim, które:

 

dają rękojmię należytego sprawowania pieczy zastępczej,

nie są i nie były pozbawione władzy rodzicielskiej, oraz władza rodzicielska nie jest im ograniczona ani zawieszona,

wypełniają obowiązek alimentacyjny - w przypadku gdy taki obowiązek w stosunku do nich wynika z tytułu egzekucyjnego,

nie są ograniczone w zdolności do czynności prawnych,

są zdolne do sprawowania właściwej opieki nad dzieckiem, co zostało potwierdzone zaświadczeniami o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia funkcji rodziny zastępczej lub prowadzenia rodzinnego domu dziecka, wystawionymi przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej,

przebywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,

zapewnią odpowiednie warunki bytowe i mieszkaniowe umożliwiające dziecku zaspokojenie jego indywidualnych potrzeb, w tym:

a) rozwoju emocjonalnego, fizycznego i społecznego,

b) właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań,

c) wypoczynku i organizacji czasu wolnego,

nie były skazane prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe,

w przypadku rodziny zastępczej niezawodowej co najmniej jedna osoba tworząca tę rodzinę posiada stałe źródło dochodów.

 

Ponadto, zgodnie z art. 44 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, kandydaci do pełnienia funkcji rodziny zastępczej zawodowej, rodziny zastępczej niezawodowej lub do prowadzenia rodzinnego domu dziecka są obowiązani posiadać świadectwo ukończenia szkolenia organizowanego przez organizatora rodzinnej pieczy zastępczej.

Zdjęcie użytkownika Sacrum.

 

     

Jak nie podcinać skrzydeł? Wiara w siebie i w dziecko

Każde słowo i gest są ważne i mają znaczenie. Nic nie trafia w próżnię. Zdaniem P. Watzlawicka (psychologa rodzinnego, filozofa i teoretyka komunikacji) nie można się nie komunikować. Z jednej strony nieustannie wysyłamy komunikaty na różnych poziomach (świadomie i nieświadomie), z drugiej – jesteśmy wrażliwi na jakość relacji z bliskimi.

Dziecko z pozoru całkowicie pochłonięte zabawą potrafi wyłuskać z sieci komunikatów słowa i sygnały, które są dla niego ważne: własne imię, nazwę ulubionej zabawki…

Wiara w siebie, a poczucie własnej wartości

„Kiedyś twoje dziecko rozwinie skrzydła. Od Ciebie zależy czy będzie latać”. Tak brzmi jedno z przesłań kampanii społecznej zwracającej uwagę na przemoc emocjonalną w stosunku do dzieci. Kształtowanie poczucia własnej wartości wydaje się być jednym z najważniejszych celów rodzicielstwa, ponieważ to wiara w siebie determinuje akceptację i poszanowanie samego siebie.

„Jestem w porządku, mam swoją wartość, po prostu dlatego, że istnieję” – tak myśli o sobie ktoś, kto dobrze czuje się sam ze sobą i jest niezależny. Poczucie własnej wartości zajmuje centrale miejsce w funkcjonowaniu człowieka. Stanowi jego istotę. Z kolei wiara w siebie określa zdolności i umiejętności. Odnosi się do celów, jakie sobie wyznaczamy, i określa rzeczy, które potrafimy zrobić.

Wiara w siebie i poczucie własnej wartości są ze sobą mocno powiązane, lecz nie są równoznaczne. J. Juul pisze właśnie, że „To, jak zdolni się czujemy, nie podnosi naszej samooceny”. Osoby ze zdrową samooceną w większości przypadków wierzą w siebie. Jednak wzmacnianie wiary w siebie nie zwiększa samooceny.

Uwierz w siebie, uwierz w dziecko!

Rodzic, który wierzy w siebie, jest w stanie prawdziwie uwierzyć we własne dziecko i swoim zachowaniem utwierdzać je w tym przekonaniu. Przejawia się to w umiejętności wyrażania miłości, dbaniu o relację, a także w akceptacji dziecka. Jeśli rodzic nie „kocha” siebie, nie dostrzega swoich potrzeb i nie traktuje siebie samego z szacunkiem, trudno mu będzie stworzyć warunki do kształtowania zdrowego poczucia własnej wartości u dziecka. Adekwatna samoocena ma ogromny wpływ na radzenie sobie z niepowodzeniami, jak również z sukcesami. Dziecko, które cechuje się zdrowym poczuciem własnej wartości, w sytuacji niepowodzenia jest w stanie zareagować w sposób zrównoważony. Dziecko z niską samooceną będzie generalizowało negatywny wynik na całą swoją tożsamość.

Jak wzmacniać samoocenę u dzieci?

Zdaniem J. Juula na samoocenę mają wpływ dwa kierunki doświadczeń:

  • bezwarunkowa akceptacja przez osobę najważniejszą w życiu (np. rodzica/opiekuna),
  • poczucie docenienia przez innych za to, jacy jesteśmy.

Zatem:

  • okazuj swemu dziecku miłość i akceptację,
  • doceniaj jego starania, intencje,
  • obdarzaj jak najczęściej zainteresowaniem („Widzę, jak wchodzisz na drabinki!”),
  • umożliwiaj angażowania się w wykonywanie domowych obowiązków i doceniaj współpracę („Pomogłeś mi rozwiesić pranie. Cieszę się, ponieważ mamy teraz więcej czasu na wspólną zabawę”.),
  • nazywaj sukcesy (unikaj sformułowania „Udało ci się…” – ponieważ zakłada ono przypadkowość, a tym samym ogranicza sprawczość; lepiej odnieść się bezpośrednio do zachowania – „Ustawiłeś naprawdę wysoką wieżę”),
  • unikaj wiecznego zamartwiania się o dziecko („Nie wchodź tam, bo spadniesz!”), ponieważ skutecznie utrudnia ono uczenie się poczucia własnej wartości,
  • akceptuj dziecko takim, jakie jest, aby ono samo mogło się zaakceptować i wzmacniać tym samym poczucie własnej wartości,
  • buduj motywację wewnętrzną,
  • pokazuj dziecku, że je kochasz i że jest dla ciebie ważne.

A. de Mello w swojej opowieści o kurze i orle podkreśla wpływ środowiska na wiarę w siebie i swoje możliwości. Orlątko trafiając do kurnika nie odkrywa swoich wrodzonych predyspozycji, tylko odwzorowuje przyjęty tam model zachowania i wierzy, że nie jest stworzone do latania. Tymczasem gdyby znalazło się w innych warunkach, szybowałoby w przestworzach i realizowało swoje potencjały, możliwości, budowało wiarę w siebie…

Każdym słowem można sprawić, że ktoś poczuje się jak zwycięzca albo jak przegrany. Dlatego to właśnie od nas (rodziców, dorosłych, opiekunów, nauczycieli) zależy, czy nasze dzieci będą latać…

Monika Koziatek

Pedagog, socjoterapeuta i terapeuta I-ego stopnia Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Miłośniczka Porozumienia bez Przemocy i rodzicielstwa opartego na przywiązaniu. Realizatorka szkoleń w zakresie kompetencji wychowawczych. Mama Antka.

Odwiedź stronę autorki/autora:Monika Koziatek

                                                                                                                  

Rodzina zastępcza. Co zrobić żeby się udało?

2017-03-27

Spotykamy się z wieloma rodzicami zastępczymi, którzy na co dzień wychowują 3, 4 a czasami 8 przyjętych dzieci. Często do tej gromadki trzeba dodać dzieci, które przyszły na świat „z brzuszka” mamy zastępczej. To całkiem spore wyzwanie, które nie tylko wymaga ogromnych kompetencji rodzicielskich, ale przede wszystkim tego, aby dorośli w tej rodzinie byli jedną drużyną.

Na ogół cykl życia wygląda tak, że w pewnym momencie swojego życia podejmujemy decyzję o byciu rodzicami. Pojawia się pierwsze dziecko, a po jakimś czasie kolejne dzieci. Dorośli mają czas, aby okrzepnąć w swoim rodzicielstwie i doskonalić swoje umiejętności bycia mamą i tatą. Rodzicielstwo zastępcze zwykle jest inne. Znam niewiele rodzin, które zaczynały od jednego i do tego malutkiego dziecka. Często ludzie myśleli sobie, że mając jednego małego synka, dadzą dom drugiemu chłopczykowi w podobnym wieku i że dzieci wychowają się jak dwaj bracia. Jednak życie rzadko jest aż tak proste. Najczęściej, nawet wtedy kiedy rodzice zastępczy myśleli tylko o jednym dziecku, wkrótce okazuje się, że ten chłopczyk ma jeszcze siostrzyczkę, a za chwilę, że rodzeństwo jest bardziej liczne.

W krótkim czasie w „leniwe” dni codziennego życia rodziny wkracza kilkuosobowe rodzeństwo, w różnym wieku, które przynosi ze sobą swoją historię, swoją rodzinę, swoje smaki i przyzwyczajenia. To zazwyczaj dzieci, które potrzebują oparcia w dorosłych, ale które także nauczyły się, że dorosłym nie można ufać. Czasami mają problemy, które trudno pokonać. Zadaniem rodziców zastępczych, tak jak rodziców w ogóle, jest odpowiadanie na potrzeby każdego dziecka w tej rodzinie i tych „z brzuszka” i tych „z serduszka”. To trudne wyzwanie. Jak napisała Betsy Keefer Smalley:

Wychowanie to satysfakcjonujący i stresujący „biznes”.

Zranione dzieci

W książce „Zranione dzieci, uzdrawiające domy” Betsy proponuje strategie, które mogą pomóc w radzeniu sobie ze stresem:

  • często przypominaj sobie, że nie jesteś źródłem problemów dziecka,
  • zachowaj poczucie humoru, nawiąż kontakty z innymi rodzicami zastępczymi i adopcyjnymi,
  • przestań porównywać się z innymi rodzicami,
  • znajdź terapeutę, który rozumie problemy rodzin takich jak twoja,
  • panuj nad swoimi emocjami,
  • dbaj o siebie, znajdź sposoby na zaspokojenie swoich potrzeb,
  • nie pozwól, aby opieka nad dziećmi obciążała tylko jedno z was,
  • wybieraj o co walczysz (nie walcz o wszystko),
  • znajdź kogoś kto was odciąży i pozwoli na to, że będziecie spędzać czas we dwoje,
  • odkryj co powoduje wybuchy złości dziecka, odkryj zapalniki,
  • naucz się bawić z dziećmi,
  • spraw, że dzieci staną się częścią całej waszej rodziny (zaangażuj dziadków, ciocie i wujków i dalszą rodzinę),
  • ciesz się nawet z małych sukcesów.

Te propozycje, przygotowane z myślą o rodzicach zastępczych i adopcyjnych, mogą pomóc każdemu, kto wychowuje dziecko. Jeden z najważniejszych punktów to ten, który mówi o dbaniu o siebie i współdziałaniu rodziców. Dorosły powinien być dla dziecka bezpieczna bazą, dlatego rodzice muszą znaleźć czas na codzienną rozmowę, po to aby później byli dla dziecka oparciem.

Autor:
Joanna Luberadzka-Gruca
 

NIK o działaniach powiatów na rzecz tworzenia i wsparcia rodzin zastępczych

04 kwietnia 2017 07:30

Rodzinne formy opieki rozwijają się zbyt wolno w stosunku do potrzeb, choć jest to najkorzystniejsza z form pomocy dla dzieci potrzebujących wsparcia. System pozyskiwania kandydatów na rodziców zastępczych i prowadzących rodzinne domy dziecka oraz system wsparcia już funkcjonujących rodzin zastępczych jest niewydolny. Rodzin zastępczych nie tylko nie przybywa, ale ich liczba spada. W ocenie NIK, brak realnego - finansowego i instytucjonalnego - wsparcia przy zmaganiu się z wieloma trudnościami, jakie napotykają rodziny zastępcze powoduje, że niewielu jest kandydatów do pełnienia tej funkcji. Stanowi to bardzo poważne zagrożenie dla dalszego rozwoju rodzinnych form pieczy zastępczej.

Pobyt dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych (domach dziecka) powinien być ostatecznością, stosowaną po wyczerpaniu możliwości umieszczenia małoletnich w rodzinach zastępczych. Dlatego w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej założono stopniowe odchodzenie od umieszczania najmłodszych dzieci w placówkach opiekuńczych. I tak, po 1 stycznia 2015 r. mogą do nich trafiać  tylko dzieci powyżej siódmego roku życia, a po 1 stycznia 2019 r. - po 10. roku życia.

Rozwój rodzinnych form pieczy zastępczej następuje zbyt wolno w stosunku do potrzeb. W 82 proc. powiatów objętych kontrolą NIK oraz tych, w których zasięgnięto informacji, wskazywano na niedobór rodzin zastępczych niezawodowych i zawodowych. W skrajnym przypadku wynosił on nawet 100 miejsc.

Nie ma znaczącego postępu w przechodzeniu z systemu pieczy instytucjonalnej na system opieki rodzinnej. W skontrolowanych powiatach odnotowano wręcz spadek liczby rodzin zastępczych: ich liczba zmniejszyła się z 6 323 w 2013 r. do 6 071 w 2015 r., a liczba dzieci w tych rodzinach spadła z 8 356 do 7 992. Biorąc pod uwagę liczbę dzieci do lat siedmiu, przebywających w placówkach opiekuńczo - wychowawczych w całym kraju, konieczne byłoby utworzenie ok. 772 zawodowych rodzin zastępczych, czyli o ok. 40 proc. więcej niż dziś. Będzie to trudne, ponieważ wyniki kontroli wskazują, że zakładaną liczbę zawodowych rodzin zastępczych udało się utworzyć tylko w trzech z 24 skontrolowanych powiatów. Ogółem w 24 powiatach w 2015 r. planowano stworzyć 174 rodziny - powstało zaledwie 57.

Liczba rodzin zastępczych według typu

Opis wykresu

Brakuje zainteresowanych pełnieniem funkcji rodzin zastępczych. Spadek liczby kandydatów odnotowano w ponad połowie (14 z 24) powiatów objętych kontrolą. Konsekwencją braku wystarczającej liczby rodzin zastępczych było poszukiwanie rodzin na terenie innych powiatów. NIK zwraca uwagę na brak centralnego banku danych rodzin zastępczych, zawierającego informację o wolnych miejscach w pieczy zastępczej, co znacznie utrudnia i wydłuża poszukiwanie rodzin na terenie innych powiatów.

Rodzice zastępczy o problemach z przydzieleniem dzieci:

„Najbardziej oburzające jest to, że dzieci i rodziny podlegają rejonizacji, a między rejonami nie ma współpracy. Dzieci czekają na rodziny, powinny być już zabrane z domów rodzinnych, a nie ma ich gdzie umieścić, mimo że inne Powiatowe Centra Pomocy Rodzinom mają miejsca. Dla nas nie byłoby żadnej różnicy, czy dziecko jest z Opola, Gdańska czy Warszawy. Dziecko to dziecko”. (Opole)

Szczególnie dotkliwy jest brak rodzin zawodowych pełniących funkcje pogotowia rodzinnego i specjalistycznych, do których mogłyby być kierowane dzieci z deficytami wychowawczymi lub zdrowotnymi. Pomimo wzrostu liczby tego typu miejsc w skontrolowanych powiatach (13 w 2012 r. i 48 w 2015 r.) oraz liczby przebywających w nich dzieci (109 w 2013 r. i 444 w 2015 r.), w dalszym ciągu jest ich za mało. W związku z tym dzieci są kierowane najczęściej do placówek typu socjalizacyjnego, które nie są przygotowane do zapewnienia im odpowiedniej opieki.

Brak rodzin zastępczych powoduje przekroczenie maksymalnej liczby (trojga) dzieci, które powinny być tam umieszczane. Również w placówkach opiekuńczo-wychowawczych liczba umieszczanych tam dzieci przekraczała liczbę dostępnych miejsc. W wielu skontrolowanych placówkach przebywały także dzieci do lat siedmiu (15 proc. ogółu wychowanków), mimo iż zgodnie z przepisami, od początku 2015 r. nie powinno ich tam być. W skali kraju w placówkach tych było ponad 2 tys. dzieci do lat siedmiu, co może obrazować skalę deficytu rodzin zastępczych niezawodowych i zawodowych. Sytuacja w tym zakresie może pogorszyć się od 2019 r., gdy  w placówkach opiekuńczo wychowawczych nie będzie można umieszczać także  dzieci do 10. roku życia.

Jak zostać rodziną zastępczą?

O funkcję rodzica zastępczego mogą starać się osoby, które m.in. zapewnią odpowiednie warunki bytowe, umożliwią dziecku zaspokojenie jego indywidualnych potrzeb, są zdolne do sprawowania właściwej opieki, co potwierdzi zaświadczenie o braku przeciwskazań zdrowotnych. Pod uwagę bierze się także opinię środowiska sąsiedzko-lokalnego i zakładów pracy, psychologiczną i pedagogiczną. Pełnienie funkcji rodziny zastępczej niezawodowej i zawodowej oraz rodzinnego domu dziecka nie może być powierzone osobom, które były skazane prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo. Chętni, aby zostać rodziną zastępczą, składają pisemny wniosek do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Pozytywnie zakwalifikowani przechodzą szkolenie, a następnie otrzymują zaświadczenie kwalifikacyjne, które wydaje się bezterminowo. Następnie ich dane umieszcza się w rejestrze, do którego ma dostęp właściwy sąd. Rodziny zastępcze spokrewnione nie muszą spełniać warunku niekaralności, a także obowiązku uczestnictwa w szkoleniu.

W latach 2013-2015 w powiatach objętych kontrolą zgłosiło się ponad 1 tys. kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej niezawodowej i 208 rodziny zawodowej, z których zaświadczenia kwalifikacyjne, po ukończeniu szkolenia otrzymało 463 i 149 osób. Różnice między liczbą kandydatów oraz tych, którzy uzyskali świadectwo kwalifikacyjne, wynikały m.in. z rezygnacji w trakcie szkolenia, czy też zastrzeżeń trenerów i psychologów.

Rodziny zastępcze:

Spokrewnione: stanowią najliczniejszą grupę. W rodzinach zastępczych spokrewnionych, rodzicami zostają osoby bliskie, np. dziadkowie lub rodzeństwo. Jednak często nie są w stanie sprostać pełnieniu tej funkcji, gdyż w przypadku dziadków, zbyt duża różnica wieku między rodzicem zastępczymi, a dzieckiem generuje szereg problemów, zwłaszcza w okresie dorastania dziecka i starzenia się opiekuna. Zdarzają się sytuacje, kiedy opiekun z racji wieku i problemów zdrowotnych sam wymaga opieki osób trzecich, pełniąc jednocześnie funkcję rodziny zastępczej. Problem występuje także, gdy rodzice biologiczni zamieszkują wspólnie z rodzicami zastępczymi. Ma to destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie rodziny zastępczej oraz dziecka, bo faktyczna jego sytuacja nie zmienia się i nie daje możliwości na zmianę środowiska i poznania innych, lepszych wzorców.

Niezawodowe: osoby, które przeszły szkolenie i zostały zakwalifikowane do pełnienia funkcji rodziny zastępczej. Nie podpisuje się z nimi umowy i nie otrzymują wynagrodzenia.

Zawodowe: aby zostać taką rodziną trzeba przez trzy lata pełnić funkcje rodziny niezawodowej. Podpisują oni z Powiatowymi Centrami Pomocy Rodzinie umowy i otrzymują wynagrodzenie.

Zdaniem NIK, trudności w pozyskiwaniu nowych rodzin zastępczych wynikają z niedostatecznego wsparcia rodzin już funkcjonujących. Po pierwsze, mimo iż przepisy dają im takie prawo, mają one problemy z szybkim dostępem do specjalistycznych placówek medycznych oraz uzyskaniem pomocy psychologów, pedagogów i terapeutów poza kolejnością. Tymczasem umieszczane w rodzinach zastępczych dzieci częściej niż ich rówieśnicy obciążone są dysfunkcjami zdrowotnymi. Dlatego powinny być one lepiej wspierane przez lekarzy i specjalistów. Ankietowane przez NIK rodziny zastępcze zwracały uwagę na zbyt długie okresy oczekiwania na poradę, trudności związane z koniecznością dojazdu do odległych placówek, a czasem również niewystarczające kompetencje specjalistów.

Rodzice zastępczy o problemach z dostępem do specjalistycznego poradnictwa:

„Dzieci w rodzinie zastępczej borykają się z różnymi zaburzeniami natury emocjonalnej. Aby w pełni się z nimi uporać powinny mieć łatwiejszy dostęp do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Powinny być traktowane priorytetowo. W tej chwili oczekują około dwóch, trzech miesięcy na spotkanie ze specjalistą. Uważam, że to stanowczo za długo”. (Opole)

„Przydałoby się, żeby wszystkie dzieci zostały objęte stałą opieką psychoterapeutów! Dzieci są często zagubione w nowych domach potem idealizują swoje rodziny biologiczne, gdy zapominają, dlaczego zostały zabrane”. (Krapkowice)

Każda rodzina powinna mieć możliwość pomocy specjalisty 24h na dobę (także nie dziele, święta, urlopy, itp.). Specjaliści powinni mieć doświadczenie pracy z trudnymi dziećmi (porzuconymi, niewychowanymi)”. (Łódź)

W niewystarczającym stopniu rodziny zastępcze mogą także korzystać z uprawnień, które daje im ustawa o pieczy zastępczej, takich jak: zatrudnienie osoby do pomocy przy sprawowaniu opieki nad dziećmi, pomoc wolontariuszy czy też prawo do urlopu.  Powodem jest brak środków w budżetach Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie.

Kandydatów do dopełnienia funkcji  rodzin zastępczych zawodowych nie przybywa także ze względu na niewielkie wynagrodzenie. Obecnie w przypadku rodzin zastępczych zawodowych równa się ono płacy minimalnej. Rady Powiatu mają możliwość podwyższenia stawki wynagrodzenia, biorąc pod uwagę kwalifikacje, ukończone szkolenia i oceny rodziny, ale robią to tylko w pojedynczych przypadkach. Z możliwości takiej skorzystały zaledwie cztery powiaty z 24 objętych kontrolą.

Rodzinie zastępczej oraz prowadzącemu rodzinny dom dziecka, na każde umieszczone dziecko przysługuje świadczenie na pokrycie kosztów utrzymania: nie niższe niż 660 zł miesięcznie w przypadku rodziny  spokrewnionej i 1 tys. zł w rodzinie zastępczej zawodowej, niezawodowej lub rodzinnym domu dziecka. Dodatkowo na dziecko niepełnosprawne przysługuje dodatek 200 zł miesięcznie na pokrycie zwiększonych kosztów jego utrzymania.

Rodzinie zastępczej zawodowej oraz prowadzącym rodzinny dom dziecka przysługuje wynagrodzenie nie niższe niż kwota 2 tys. zł miesięcznie, a rodzinie zastępczej zawodowej pełniącej funkcję pogotowia rodzinnego nie niższe niż 2,6 tys. zł. Wysokość tych świadczeń nie była waloryzowana od czasu wejścia w życie ustawy, tj. od 2012 r.. W efekcie w 2011 r. wysokość wynagrodzenia dla rodziny zastępczej zawodowej była o prawie 45 proc. wyższa od obowiązującego minimalnego wynagrodzenia (1386 zł), w 2016 r. - o 8 proc. (1850 zł), a od początku 2017 r. jest równa minimalnemu wynagrodzeniu (2000 zł).

Powiaty bardzo rzadko korzystają także z możliwości wypłacania rodzinom zastępczym świadczeń dodatkowych (np. dopłat do wypoczynku, remontu mieszkań).

Rodzice zastępczy o potrzebie dodatkowych świadczeń:

„Świadczenia nie są wystarczające. Z braku środków finansowych wychowankowie nasi czasami „odstają” od rówieśników. Otrzymywane świadczenia wystarczają jedynie na podstawowe potrzeby, wyżywienie, opłatę mediów, częściowo odzież, potrzeby szkole, ew. leczenie. Problemy dotyczą np. opłacenia wycieczki szkolnej, zaopatrzenia w sprzęt związany z rozwijaniem zainteresowań, komputer. Świadczenia powinny być zróżnicowane, starsze dzieci powyżej 12 lat wymagają wyższych świadczeń. (Gryfice)

„Wycieczki, kolonie, bo tego nie ma u nas wcale, a szkoda, dzieci miałyby nowe doświadczenia, a rodzice możliwość ładowania akumulatorów, aby po powrocie zacząć z lepszą siłą”. (Białogard)

Jako przykład dobrej praktyki można podać Sopot, gdzie rodzinom zawodowym wypłacano wynagrodzenie na poziomie wyższym niż określony w ustawie. Zapewniono także środki finansowe dla sześciu rodzin pomagającym rodzinom zastępczym. Oprócz tego raz w roku dofinansowano, w wysokości 1200 zł, wypoczynek dzieci. W latach 2012 - 2014 każdego roku skorzystało z tego ok 34 dzieci.

Dodatkowo okresowe umowy cywilno-prawne zawierane z rodzinami zastępczymi  zawodowymi nie gwarantują im stabilnego zatrudnienia i poczucia bezpieczeństwa. Żaden z objętych kontrolą powiatów, nie zawierał umów  na okres dłuższy, niż minimalny określony w ustawie.

Niepokojącym i niekorzystnym zjawiskiem jest także spadek o ponad 50 proc. w ciągu trzech lat liczby szkoleń organizowanych dla rodzin zastępczych. Rodzina zastępcza zawodowa oraz prowadzący rodzinny dom dziecka są zobowiązani do systematycznego podnoszenia swoich kwalifikacji. Tymczasem w latach 2013-2015 w jednostkach objętych kontrolą przeprowadzono łącznie 263 szkolenia dla rodzin zastępczych, w tym 118 w 2013 r., 88 w 2014 r. i 57 w 2015 r. Liczba osób, która wzięła udział w szkoleniach zmniejszyła się na przestrzeni trzech lat o 34 proc. Może to świadczyć o braku dbałości powiatów w zakresie podnoszenia kompetencji opiekuńczo wychowawczych rodzin. Zdaniem NIK, dobrą praktyką przy organizacji szkoleń jest zasięganie opinii rodzin zastępczych, aby dobór tematów odpowiadał ich potrzebom. Część ankietowanych przez NIK rodziców zwracała uwagę, że tego właśnie brakuje.

Rodziny zastępcze, na swój wniosek, mogą skorzystać z pomocy koordynatora, który ma ich wspierać w codziennych obowiązkach. Tymczasem ok. 30 proc. rodzin  w skontrolowanych powiatach nie było objętych jego opieką. Choć liczba koordynatorów tam rośnie - ze 135 w 2013 r. do 206 w 2015 r., czyli o 53 proc. -  to i tak wciąż jest ich za mało. W 2015 r. na jednego koordynatora przypadało średnio ok. 18 rodzin zastępczych. Zdarzały się jednak przypadki, gdy było to aż 30 rodzin, choć według przepisów koordynator nie może mieć pod opieką więcej niż 15 rodzin.

Ponadto koordynatorom przypisano podwójne, rozbieżne zadania. Nie tylko mają oni pomagać, ale jednocześnie powinni także oceniać i kontrolować rodziny. Zaburza to wzajemne zaufanie, a koordynator może mieć trudności z wykonywaniem funkcji kontrolnych. Ze względu na to część rodzin zastępczych nie wnioskuje o przydzielenie im koordynatora, bo nie chcą być kontrolowani przez osoby, które de facto mają im pomagać w rozwiązywaniu problemów.

Zwrócić należy także uwagę, że rodziny zastępcze mają obowiązek umożliwiania kontaktu rodzicom biologicznym z dziećmi umieszczonymi w pieczy, choć często przynosi to niepożądany efekt i wywiera negatywny wpływ zarówno na rozwój emocjonalny dziecka, jak i na funkcjonowanie rodziny zastępczej. To właśnie kontakty z niewłaściwie funkcjonującymi rodzicami biologicznymi były najczęściej wskazywane przez ankietowane przez NIK rodziny zastępcze, jako czynnik utrudniający pracę z dzieckiem (a w niektórych przypadkach nawet niebezpieczny).

W ocenie NIK, brak realnego wsparcia przy zmaganiu się z wieloma trudnościami, jakie napotykają rodziny zastępcze powoduje, że niewielu jest kandydatów do pełnienia tej funkcji. Stanowi to bardzo poważne zagrożenie dla dalszego rozwoju rodzinnych form pieczy zastępczej.

Opinie rodziców zastępczych:

 „Ciężka i odpowiedzialna praca, absorbująca 24 godziny na dobę. Dzieci trafiające do rodzin zastępczych najczęściej są to dzieci z trudnościami (problemy zdrowotne, wychowawcze, patologia rodzin). Ogólnie brak akceptacji społecznej dla tego typu pracy, postrzega się nas, że „dorabiamy się na dzieciach”. Brak zrozumienia przez część społeczeństwa”. (Żagań)

NIK zwraca uwagę, że brak przechodzenia z systemu pieczy instytucjonalnej na system pieczy rodzinnej obciąża finansowo samorządy powiatowe. Bowiem utrzymywanie placówek opiekuńczo - wychowawczych jest o wiele droższe niż wspieranie rodzin zastępczych.

W 2015 r. w powiatach objętych kontrolą średni roczny koszt utrzymania dziecka w placówce wynosił 43315 zł i był:

  • ponad 2,3-krotnie wyższy niż w rodzinnym domu dziecka (18569 zł),
  • niemal 2,5-krotnie wyższy niż w rodzinie zastępczej zawodowej (17664 zł),
  • ponad 3,7-krotnie wyższy niż w rodzinie zastępczej niezawodowej (11628 zł),
  • ponad pięciokrotnie wyższy niż w rodzinie spokrewnionej (8424 zł).

Według ustawy o pieczy zastępczej powinna ona mieć charakter tymczasowy. Priorytetem powinien być powrót dziecka do biologicznej rodziny, a jeżeli jest to niemożliwe, adopcja dziecka. Tymczasem w latach 2013-2015 w skontrolowanych powiatach rodziny zastępcze opuszczało rocznie zaledwie 14 proc. dzieci. Przy czym najwięcej, bo ponad 35 proc. tej grupy stanowili pełnoletni usamodzielnieni wychowankowie, 25 proc. to dzieci, które wróciły do rodzin biologicznych, a 18 proc. zostało adoptowanych. Podobne tendencje występowały w skali kraju. Zdaniem NIK oznacza to, że pobyt w pieczy w większości przypadków ma charakter stały.

Wychowakowie, którzy w 2015 r. opuścili rodzinną pieczę zastępczą

Opis wykresu

Dla porównania w Stanach Zjednoczonych w ciągu roku ponad połowa wychowanków opuszcza pieczę zastępczą (ok. 57 proc.), z tego największa część wraca do rodzin biologicznych (51proc.), do adopcji trafia 21 proc., a 9 proc. usamodzielnia się w związku z osiągnięciem pełnoletności.

Osiągnięcie celów, czyli powrót dziecka do biologicznej rodziny, czy też adopcja (jeżeli powrót jest niemożliwy) wymagają odpowiedniego zaplanowania działań. Tymczasem jak ustalili kontrolerzy NIK, opracowywane plany pomocy dziecku były ogólnikowe, często miały jedynie formalny charakter i w większości wypadków sporządzane były tylko w celu spełnienia wymogów ustawowych. Dodatkowo umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej nie powinno kończyć pracy asystenta z rodziną biologiczną. Aby powrót dzieci do rodzin był możliwy konieczne jest objęcie ich zdecydowanie większym wsparciem np. poprzez współpracę asystentów rodziny i pracowników socjalnych. Jest to trudne z uwagi na nierzadko niechęć i brak gotowość do współpracy rodziców biologicznych. Wówczas przedłużająca się praca z takimi rodzicami, gdy nie ma szans na ustanie przyczyn, z powodu których dziecko trafiło do pieczy zastępczej, działa na niekorzyść dziecka, zmniejszając jego szanse na adopcję. Aż jedna trzecia wychowanków opuszczających pieczę zastępczą to dzieci, które osiągnęły  tam pełnoletność, co oznacza, że w ich przypadku nie było możliwe doprowadzenie ani do powrotu do rodziny biologicznej, ani do adopcji.

Szczególnie jaskrawym przykładem długotrwałego przebywania dzieci w pieczy zastępczej jest czas pobytu w pogotowiu rodzinnym, który w blisko połowie przypadków przekraczał osiem miesięcy (w niektórych przypadkach nawet trzy lata), mimo iż zgodnie z  ustawą nie powinien przekraczać czterech miesięcy. Wielomiesięczne pobyty dzieci w pogotowiu rodzinnym wynikały najczęściej z przedłużających się postępowań sądowych, w tym postępowań odwoławczych, np. o pozbawienie rodziców praw rodzicielskich.

W 45 z 67 (67 proc.) powiatów objętych kontrolą i tych, w których zasięgnięto informacji, występowały problemy związane ze współpracą z sądami. Wskazywano na długotrwałe prowadzenie postępowań, wyznaczanie odległych terminów rozpraw, a także zbyt długi okres rozpatrywania wniosków, pism oraz spraw kierowanych do sądu rodzinnego. Zwracano także uwagę na nieinformowanie Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie o pozbawieniu władzy rodzicielskiej lub nieprzekazywanie przez sądy do organizatora rodzinnej pieczy zastępczej postanowień o ustanowieniu rodziny zastępczej. Występowały także przypadki ustanawiania rodzin zastępczych pomimo negatywnej opinii wydanej przez pracowników centrów lub w ogóle nie zwracanie się przez sądy o wydanie opinii. W ocenie NIK może to sprzyjać występowaniu zjawisk patologicznych w rodzinach zastępczych.

Uwagę zwraca także fakt, że sądy, umieszczając dziecko w pieczy zastępczej, często ograniczają władzę rodzicielską, nie określając zakresu tego ograniczenia. W konsekwencji rodziny zastępcze, czy też placówki opiekuńczo-wychowawcze, mają problemy z kluczowymi dla dziecka decyzjami, np. dotyczącymi leczenia czy kształcenia.

Uwagi i wnioski NIK

W związku z ustaleniami kontroli, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej powinien podjąć działania legislacyjne zmierzające do nowelizacji ustawy o pieczy zastępczej m.in. poprzez:

  • obligatoryjne wsparcie asystenta rodziny dla rodzin biologicznych dzieci umieszczonych w pieczy zastępczej
  • objęcie opieką koordynatora wszystkich rodzin zastępczych,
  • utworzenie centralnego banku danych rodzin zastępczych niespokrewnionych,
  • wprowadzenie obowiązkowego szkolenia dla rodzin zastępczych spokrewnionych,
  • skrócenie terminu 18 miesięcy, po którym organizator pieczy zastępczej, w przypadku, gdy nie ustały przyczyny umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej, występuje do sądu z wnioskiem o wszczęcie postępowania o uregulowanie sytuacji prawnej dziecka,
  • wprowadzenie mechanizmu oceny zasadności wyłączenia z pełnienia funkcji spokrewnionego rodzica zastępczego osób skazanych prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo przeciwko rodzinie oraz osób zamieszkujących wspólnie z rodzicem biologicznym.

Ponadto Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, we współpracy z wojewodami i zarządami powiatów, powinien wypracować efektywny model kontroli rodzin zastępczych.

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, we współpracy z Ministrem Zdrowia, powinni podjąć działania na rzecz poprawy dostępności świadczeń medycznych dla dzieci w niespokrewnionej pieczy zastępczej.

Zarządy powiatów powinny podjąć działania na rzecz:

  • zapewnienia bezpiecznych warunków spotkań dzieci z rodzicami biologicznymi;
  • zapewnienia rodzinom zastępczym możliwości korzystania w większym stopniu z form wsparcia przewidzianych w ustawie o pieczy zastępczej;
  • zatrudnienia odpowiedniej liczby koordynatorów.

       

                   Pałac Prezydencki

25.06.2015.

                               

   

U Marszałka                                                                                       

       

 

 

PRZYKAZANIA wg. MARII MONTESSORI                                      

.1 Dzieci uczą się wszystkiego, co dzieje się w ich otoczeniu.
2. Jeśli często krytykujesz dziecko, ono nauczy się oceniania innych.
3. Jeśli regularnie chwalisz dziecko, ono nauczy się doceniania.
4. Jeśli dziecku okazuje się wrogość, ono nauczy się walczyć.
5. Jeśli jest się uczciwym wobec dziecka, ono też będzie uczciwe.
6. Jeśli dziecko jest często wyśmiewane, stanie się osobą nieśmiałą.
7. Jeśli dziecko rozwija się w poczuciu bezpieczeństwa, nauczy się ufać innym.
8. Jeśli dziecko jest często oczerniane, rozwinie się w nim niezdrowe poczucie winy.
9. Jeśli pomysły dziecka są regularnie akceptowane, ono nauczy się czuć dobrze samo ze sobą.
10. Jeśli jest się przychylnym dziecku, ono nauczy się cierpliwości.
11. Jeśli dziecko żyje w przyjaznym środowisku i czuje się potrzebne, nauczy się znajdować miłość.
12. Nie mów źle o swoim dziecku, ani wtedy, gdy jest blisko, ani wtedy gdy nie ma go w pobliżu.
13. Koncentruj się na rozwoju tego, co dobre w twoim dziecku, tak, aby na to co gorsze nie starczyło już miejsca.
14. Słuchaj zawsze tego co ma do powiedzenia twoje dziecko, a gdy zbliży się do ciebie, by o coś zapytać lub coś skomentować, zawsze odpowiadaj.
15. Szanuj swoje dziecko nawet wtedy, gdy popełnia błędy. Naprawi je zaraz albo nieco później.
16. Bądź gotów pomóc dziecku, gdy czegoś poszukuje. Ale bądź również skłonny usunąć się w cień, gdy samo znalazło to czego szukało.
17. Gdy zwracasz się do swojego dziecka, rób to zawsze w najlepszy z możliwych sposobów. Daj jemu to co w tobie najlepsze.
18. Jeśli dziecko jest wspierane w tym co robi, nabierze pewności siebie.
 
Weźcie mnie za ręce  Znalezione obrazy dla zapytania dziecko wygląda przez  okno

Z noskiem spłaszczonym na szybie,
z maleńką łezką w oku,
czekam w ciemność wpatrzony,
aż wyłonicie się z mroku.

Każde z Was jest połówką
jabłuszka rumianego,
gdy razem jesteście w domu,
to latem pachnie, dlatego.

W pośpiechu, wśród obowiązków,
tak często się mijamy.       
                                                                      

Wieczorem czekam stęskniony
na powrót taty i mamy.

Mamo i Tato, weźcie mnie za ręce.
Kochajcie mnie mocno,
ja nie chcę niczego więcej.

autor: Małgorzata Wiśniewska-Koszela     

                                       http://www.jasky.pl/ciociamariola/1238765853.jpg 
 
                                                                                                 
 

 

 

 

  

, aktualnie gości online 


 



Fundacja JA I MÓJ DOM